Inga Wolna Świat
Polskie nawozy jadą na Ukrainę po 1709 zł. A Polski rolnik płaci 3000 zł?



Szokujące informacje podał Hubert Ojdana. Średnie wartości eksportowe nawozów azotowych wysyłanych z Polski na Ukrainę, po przeliczeniu po kursie 4,3 zł za euro: ◾ 2024 rok: 1247 zł za tonę ◾ 2025 rok: 1435 zł za tonę ◾ pierwsze półrocze 2026 roku: 1709 zł za tonę Dane pochodzić mają z samego Ministerstwa Finansów i Gospodarki. A ile w tym samym czasie płacił polski rolnik? Pod koniec czerwca 2024 roku mocznik kosztował w Polsce od 1880 do 2160 zł za tonę, a w mniejszych opakowaniach nawet 2630 zł. W kwietniu 2026 roku średnia krajowa cena netto mocznika wyniosła 2947 zł za tonę. W czerwcu sondy pokazywały od 2900 do nawet 3150 zł. Jeśli rozbieżności faktycznie są tak duże to nasuwa się pytanie. Dlaczego gaz jest dla polskiego gospodarza potwornie drogi, a ten sam gaz użyty do produkcji nawozu na eksport nagle tanieje? Magia. W 2024 roku na Ukrainę trafiło 396 tys. ton nawozów azotowych. W pierwszym półroczu 2026 roku kolejne 153 tys. ton. Polska jest największym dostawcą nawozów na ten rynek. Zestawmy to z resztą. Orlen nie ujawnił marży na paliwach sprzedawanych Ukrainie. MON nie podał wartości przekazanego sprzętu. Nie ujawnili nam, ile pocisków do systemu Patriot przekazaliśmy do Kijowa. Transparentność zerowa! Musimy dowiedzieć się, jaką marżę na nawozy dla Ukrainy nałożyła Grupa Azoty czy Orlen. Rolnicy mają prawo znać prawdę o cenach!
1285
darek104 ...

To nie Ukrainy, a pejsate koncerny które mają tam latyfundia milionów hektarów.