Bos016

Dobro stworzenia, a rana grzechu: Dlaczego każdy człowiek potrzebuje nawrócenia?

Dobro stworzenia, a rana grzechu: Dlaczego każdy człowiek potrzebuje nawrócenia?

W ujęciu tradycji katolickiej odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna: człowiek został stworzony jako dobry, na obraz i podobieństwo Boże, jednak przez grzech pierworodny jego natura została zraniona i każdy bez wyjątku potrzebuje nawrócenia.

Współczesny świat powtarza jak mantrę: „Bądź sobą”, „Jesteś w głębi serca dobry”, „Słuchaj swojego wnętrza”.

Te hasła uśpiły wrażliwość sumień, spychając w zapomnienie prawdę, która przez wieki była fundamentem chrześcijańskiego myślenia o człowieku. Katolicka Tradycja – czerpiąc z Pisma Świętego, Ojców Kościoła i nauczania Soborów – patrzy na ludzką kondycję z o wiele większą głębią, a zarazem z realizmem: dostrzega w człowieku zarazem niesamowitą godność, jak i głęboką ranę.
1. Godność początku: Zostaliśmy stworzeni jako „bardzo dobrzy”

Aby właściwie zrozumieć stan człowieka, musimy cofnąć się na sam początek. Księga Rodzaju przypomina nam, że wszystko, co wyszło z rąk Stwórcy, było dobre. Człowiek został powołany do istnienia w stanie pierwotnej sprawiedliwości i świętości. Żył w pełnej harmonii z Bogiem, z samym sobą, z drugim człowiekiem i z całą przyrodą.
Ta ontologiczna dobroć pozostaje w nas na zawsze.

Nie ma na świecie człowieka, który przestałby być Bożym stworzeniem. Każdy nosi w sobie niezatarte znamię obrazu Bożego, rozum, wolną wolę oraz zdolność do miłości. Tradycja katolicka odrzuca skrajny pesymizm (np. niektóre nurty protestanckie), który twierdziłby, że ludzka natura została przez grzech całkowicie zniszczona i zepsuta. Nadal jesteśmy zdolni do wielkich czynów, do poświęcenia i piękna, bo dobro wpisane jest w sam korzeń naszego istnienia.

2. Dramat upadku: Rana, która dotyka każdego
Gdzie zatem tkwi problem? W wolności. Pierwszy człowiek, skuszony przez szatana, nadużył swojej wolnej woli i sprzeciwił się Bogu. Ten grzech pierworodny nie był tylko jednorazowym incydentem w raju – jego skutki dotknęły całą ludzkość.

Wskutek upadku utraciliśmy dar łaski uświęcającej, a nasza natura została zraniona (łac. vulnerata, a nie całkowicie zepsuta corrupta). Katolicka Tradycja nazywa to zranienie skłonnością do grzechu, czyli koncupiscencją.
Oznacza to, że nasz intelekt stał się ciemniejszy, wola słabsza, a pożądania zmysłowe często biorą górę nad Bożym prawem.
Nie ma na świecie człowieka, który byłby wolny od tej skłonności. Św. Paweł woła w Liście do Rzymian: „Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej” (Rz 3, 23). Nawet najwięksi święci, tacy jak Augustyn czy Franciszek, z bolesną świadomością odkrywali w sobie tę wewnętrzną przepaść i rozdarcie. Człowiek zdany tylko na siebie, bez Bożej łaski, skazany jest na egoizm, pychę i oddalenie od Źródła życia.

3. Dlaczego potrzebujemy nawrócenia?
Skoro nasza natura jest zraniona, to odpowiedź na pytanie o nawrócenie staje się oczywista.
Nawrócenie (gr. metanoia – przemiana myślenia, powrót) nie jest czymś opcjonalnym, zarezerwowanym tylko dla wielkich grzeszników czy marginesu społecznego. Jest absolutną koniecznością dla każdego ochrzczonego.
Jezus Chrystus rozpoczął swoją publiczną działalność od wezwania: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (Mk 1, 15). To wezwanie nie starzeje się ani o jeden dzień.
Nawrócenie to odrzucenie iluzji samowystarczalności. Prawdziwa tradycja katolicka uczy nas pokory. Dopóki człowiek uważa, że „jest w porządku” i nikomu nic nie zawdzięcza, zamyka się na działanie Ducha Świętego.

Nawrócenie to proces, a nie jednorazowy akt. To codzienne powstawanie z grzechów powszednich, walka ze starym człowiekiem w nas i stawianie Boga na pierwszym miejscu.
Nawrócenie to praca nad cnotami. Zraniona natura musi być formowana przez łaskę sakramentów (zwłaszcza spowiedzi i Eucharystii), modlitwę oraz ascezę. Bez tego „ogród duszy” szybko zarasta chwastami grzechu.

Prawdziwy realizm katolicki
Katolicki punkt widzenia nie jest ani naiwnym optymizmem (który twierdzi, że „wszyscy ludzie są po prostu dobrzy i nie potrzebują zbawienia”), ani ponurym cynizmem (który przekreśla człowieka). Jest to realizm odkupienia.

Człowiek jest dobry w swoim pochodzeniu i nieskończenie ukochany przez Boga, ale jest jednocześnie chory, słaby i skażony grzechem. Nie zbawi się sam. Potrzebuje Odkupiciela-Jezusa Chrystusa – i potrzebuje nieustannego nawrócenia.
Tylko wtedy, gdy z pokorą uznamy własną nędzę i otworzymy się na uzdrawiającą moc Bożej łaski, odzyskamy pełnię wolności i piękna, do której zostaliśmy stworzeni.

Sancta Ecclesia Catholica
2316
chrystusowiec

TEMAT podjęty i wyjaśniony dokładnie przez Jezusa Chrystusa Kościołowi przez mistyczną posługę Luizy Piccarrety, dziewicy, służebnicy bożej. free.fr/Luiza.htm

IS 2201

Wszyscy z nas potrzebują nawrócenia. Ale dzieci zmarłe przed urodzeniem, czy wkrótce po urodzeniu, i przed dojściem do używania rozumu potrzebują tylko obmycia z grzechu pierworodnego.