Co mi mówisz górski strumieniu?w którym miejscu ze mną się spotykasz?ze mną, który także przemijam —podobnie jak ty... Był samotny z tym swoim zdumieniem pośród istot, które się nie zdumiewały Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał z tej fali, która go unosiła, jakby mówiąc wszystkiemu wokoło: «zatrzymaj się! — masz we mnie przystań» «we mnie jest miejsce spotkania z Przedwiecznym Słowem» — «zatrzymaj się, to przemijanie ma sens» «ma sens... ma sens... ma sens!»